Stałam przed szkolnym sekretariatem. Musiałam mieć o nim jakieś informacje, a jedyną na to szansą było przeglądniecie jego kartoteki .
To zupełnie nie w moim stylu.
Wzięłam głęboki wdech po czym weszłam do pokoju. Za małym biurkiem, na którym stał komputer i leżała masa papierów, siedziała drobna starsza pani w okularach.
- Dzień dobry. - siliłam się na najszczerszy uśmiech jaki tylko mogłam osiągnąć. - Nie miałaby pani nic przeciwko, żebym zajrzała do danych uczniów? Musze znaleźć moje świadectwo z tamtego roku a jedyny egzemplarz jest w szkole.
- Oczywiście nie ma sprawy. Wiesz gdzie są akta, ja muszę na chwilę wyjść.
-Dobrze, poradzę sobie sama. Bardzo pani dziękuję.
Wzięłam klucze i weszłam do archiwum. Spanikowałam. Co ja tutaj robię? Czy właśnie mam zamiar (technicznie rzecz biorąc), nielegalnie sprawdzić Hopeless'a? Z drugiej strony nie zostawił mi chłopak wyboru. Ale zaraz, przecież ja nawet nie znam jego imienia, jak go znajdę?
Postawiłam na łut szczęścia, otworzyłam pierwszą z brzegu szufladę i okazało się że trafiłam na kartoteki osób które dawno już wyszły ze szkoły. Następna szuflada, ludzie rok młodsi. Wreszcie znalazłam.
Rocznik 97.
SKY COOPER...
NICOLE VALKER...
THOMAS DILL...
CHRISTIAN HIGH
Nie znam osoby o takim nazwisku. Czy to on?
Pośpiesznie otwieram akta.
Imię i nazwisko: CHRISTIAN HIGH
Data urodzenia: nieznana
Imiona rodziców: nieznane
Miejsce zamieszkania: nieznane
Poprzednia szkoła: nieznana
O co chodzi?! Czy to są dane Hopeless'a? Czemu są niekompletne? Miliony pytań i odpowiedzi przychodziło mi na myśl.
Wróciła sekretarka, musiałam uciekać.
- Skarbie, znalazłaś to czego szukałaś?
-Tak, do widzenia - spławiłam ją szybko.
Nie myślałam teraz rozsądnie. Wyszłam w popłochu z sekretariatu i pędem szłam przez korytarz. Była przerwa, ludzie zawadzali mi drogę ewakuacji, non stop trącałam ich bo potrzebowałam zostać sama i nabrać świeżego powietrza. Kim on jest?! Praktycznie zaczęłam biec i nagle ktoś pojawił się przede mną, uderzyłam o niego i upadłam.
To był on! Holepess, to znaczy Christian... Leżałam na ziemi i wpatrywałam się w jego błękitne oczy. Wyciągnął w pomocnym geście rękę, ale odtrąciłam ją i wstałam. Chciał coś powiedzieć ale go wyprzedziłam:
-Kim ty do cholery jesteś? - zapytałam przerażona.
- Człowiekiem, Sky.
-Nie zgrywaj mi tu cwaniaczka! Dlaczego twoje akta są nie kompletne?
Popatrzył na mnie wzrokiem zabójcy. Powoli odsuwałam się od niego, dopóki nie uderzyłam o ścianę. W tedy on szybko podszedł do mnie i przygniótł mi gardło swoim przedramieniem. Zaczął mnie dusić. Nie mogłam się ruszyć, patrzyłam tylko na niego błagalnym wzrokiem w nadziei, że przeżyję.
-Co, zachciało nam się sprawdzać ludzi, hm? - mówił a moje płuca już płonęły. Zaczęłam okładać go pięściami, ale to nic nie dawało. Dlaczego przechodzący ludzie nie reagowali? - Spróbuj tylko komuś się o tym wygadać a nie żyjesz. Rozumiesz? - pokiwałam najdelikatniej jak tylko mogłam głową. Przycisnął mnie na sekundę jeszcze mocniej po czym puścił i odszedł.
Niczym topielec zaczęłam gwałtownie nabierać powietrza. Osunęłam się na ziemię i zwinęłam w kłębek. Cholera. Co ja najlepszego zrobiłam?
***
Cześć! Kolejny nowy rozdział....
Czytasz? Komentujesz!
Olgi Ta
- Oczywiście nie ma sprawy. Wiesz gdzie są akta, ja muszę na chwilę wyjść.
-Dobrze, poradzę sobie sama. Bardzo pani dziękuję.
Wzięłam klucze i weszłam do archiwum. Spanikowałam. Co ja tutaj robię? Czy właśnie mam zamiar (technicznie rzecz biorąc), nielegalnie sprawdzić Hopeless'a? Z drugiej strony nie zostawił mi chłopak wyboru. Ale zaraz, przecież ja nawet nie znam jego imienia, jak go znajdę?
Postawiłam na łut szczęścia, otworzyłam pierwszą z brzegu szufladę i okazało się że trafiłam na kartoteki osób które dawno już wyszły ze szkoły. Następna szuflada, ludzie rok młodsi. Wreszcie znalazłam.
Rocznik 97.
SKY COOPER...
NICOLE VALKER...
THOMAS DILL...
CHRISTIAN HIGH
Nie znam osoby o takim nazwisku. Czy to on?
Pośpiesznie otwieram akta.
Imię i nazwisko: CHRISTIAN HIGH
Data urodzenia: nieznana
Imiona rodziców: nieznane
Miejsce zamieszkania: nieznane
Poprzednia szkoła: nieznana
O co chodzi?! Czy to są dane Hopeless'a? Czemu są niekompletne? Miliony pytań i odpowiedzi przychodziło mi na myśl.
Wróciła sekretarka, musiałam uciekać.
- Skarbie, znalazłaś to czego szukałaś?
-Tak, do widzenia - spławiłam ją szybko.
Nie myślałam teraz rozsądnie. Wyszłam w popłochu z sekretariatu i pędem szłam przez korytarz. Była przerwa, ludzie zawadzali mi drogę ewakuacji, non stop trącałam ich bo potrzebowałam zostać sama i nabrać świeżego powietrza. Kim on jest?! Praktycznie zaczęłam biec i nagle ktoś pojawił się przede mną, uderzyłam o niego i upadłam.
To był on! Holepess, to znaczy Christian... Leżałam na ziemi i wpatrywałam się w jego błękitne oczy. Wyciągnął w pomocnym geście rękę, ale odtrąciłam ją i wstałam. Chciał coś powiedzieć ale go wyprzedziłam:
-Kim ty do cholery jesteś? - zapytałam przerażona.
- Człowiekiem, Sky.
-Nie zgrywaj mi tu cwaniaczka! Dlaczego twoje akta są nie kompletne?
Popatrzył na mnie wzrokiem zabójcy. Powoli odsuwałam się od niego, dopóki nie uderzyłam o ścianę. W tedy on szybko podszedł do mnie i przygniótł mi gardło swoim przedramieniem. Zaczął mnie dusić. Nie mogłam się ruszyć, patrzyłam tylko na niego błagalnym wzrokiem w nadziei, że przeżyję.
-Co, zachciało nam się sprawdzać ludzi, hm? - mówił a moje płuca już płonęły. Zaczęłam okładać go pięściami, ale to nic nie dawało. Dlaczego przechodzący ludzie nie reagowali? - Spróbuj tylko komuś się o tym wygadać a nie żyjesz. Rozumiesz? - pokiwałam najdelikatniej jak tylko mogłam głową. Przycisnął mnie na sekundę jeszcze mocniej po czym puścił i odszedł.
Niczym topielec zaczęłam gwałtownie nabierać powietrza. Osunęłam się na ziemię i zwinęłam w kłębek. Cholera. Co ja najlepszego zrobiłam?
***
Cześć! Kolejny nowy rozdział....
Czytasz? Komentujesz!
Olgi Ta

rozdział zaskakujący i krótki!!! Akcja bardzo szybko się potoczyła i nie mam pojęcia o co chodzi :p czekam na następny :*
OdpowiedzUsuńKa$ka
Śliczny bardzo mi się spodobał. I czekam na kolejny rozdział:) ;)♥♥
OdpowiedzUsuńdzieki :) rozdział 5 bedzie prawdopodobnie dopiero po 20 października :)
UsuńOk dzięki za info :D
OdpowiedzUsuńTakże czekam na kolejny rodział, piękny <3
OdpowiedzUsuńtwój blog idealnie wyglada do tematu tak klimatycznie jestem miło zaskoczona <3
oczywiscie obserwuje
zapraszam kochana do siebie ja pisze blog o modzie
http://mamswojstylblog.blogspot.com/2014/10/jesienny-look-na-dzisiejszy-post.html