Wstałam dzisiaj dosyć wcześnie, od kilku dni miałam niespokojny sen, zawsze taki sam.
Biegłam przez las, czułam że ktoś mnie śledzi. Byłam zagrożona, w pewnym momencie docieram do wysokiego klifu, o który cały czas uderzały fale morza. Zza drzewa wyłania się ciemna postać oprawcy. Nie widzę innego wyjścia, skaczę, topię się, ginę i tak co noc.
Wychyliłam głowę spod kołdry, był zimny, deszczowy poranek. Postanowiłam sobie, że cały dzień przesiedzę w domu oglądając ulubiony serial i czytając jakieś babskie pisemka. Dzień odcięcia od rzeczywistości bardzo mi się przyda po ostatnich wydarzeniach. Nie mogłam wyrzucić z pamięci jego morderczego spojrzenia, które mnie przerażało, ale zarazem było w nim cos tajemniczego, uwodzicielskiego. Patrząc na niego miałam wrażenie, że spełnię każdy jego rozkaz.
Dlaczego w jego aktach nie było żadnych podstawowych informacji o nim? Ukrywa się? Jaka jest jego przeszłość? Kim jest Christian High? ,,Człowiekiem" - przypomniała mi sie jego odpowiedź, zaśmiałam sie sama do siebie. Wiedziałam, że nie skończy się to dobrze, ale ja po prostu musiałam dowiedzieć się czegoś więcej. Świadoma konsekwencji jakie mogą mnie spotkać, postanowiłam jednak nie odpuszczać.
Wstałam z łóżka i pomyślałam, że spróbuję poszukać szczęścia w internecie, no bo kto normalny w XXI wieku nie ma konta na zadnym profilu społecznościowym? Odpaliłam mój wiekowy komputer i weszłam na Facebooka. Wpisuję w pole wyszukiwania Christian High - brak wyników; Twitter: brak wyników; Instagram: brak wyników. Zrobiłam zniesmaczoną minę, spodziewałam się tego,ale mimo wszystko miałam nadzieję na choćby źdźbło informacji. Ostatecznym polem manewru była wyszukiwarka Google.
Wpisuję w nowej karcie: Christian High 1997 r. Naciskam enter i z przerażeniem czytam pierwszy wyświetlony wynik:
Wpisuję w nowej karcie: Christian High 1997 r. Naciskam enter i z przerażeniem czytam pierwszy wyświetlony wynik:
Nieszczęście w małym miasteczku, trzy osoby nie żyją.
Na przedmieściach miasta Van doszło do tragedii. W nocy z 23.09.2001 r. spalił się rodzinny dom państwa High. Zginęli rodzice i ich mała córeczka. Za sprawcę tego smutnego wydarzenia uważa się małego syna państwa High - Christiana. Dziecko zaginęło, gdyby ktoś z Was go zobaczył prosimy o skontaktowanie się z lokalną policją. Poniżej przedstawiamy zdjęcie.
Przewijam stronę nieco niżej i widzę słodkie niebieskie oczy małego dziecka. Znam skądś to spojrzenie. Jestem prawie pewna. Czytam jeszcze raz artykuł, i ze łzami lecącymi po mych policzkach spoglądam na małego zagubionego chłopca. Czy to możliwe? Sama już nie wiem co z tym zrobić. Chciałam to mam.
~~~~~~~~
Hej! Hejo! Wróciłam po małej przerwie i musze powiedzieć, że troche wypadłam z wprawy w pisaniu więc piszcie co sądzicie! ;) komentarze motywują więc z góry za nie dzieki :** pa
/Olgi Ta

wiesz co, jak można w takim momencie skończyć, pisz dłuższe rozdziały bo te krótkie denerwują człowieka :D powodzenia i życzę weny :)
OdpowiedzUsuńKa$ka
Trochę popieram Ka$ke może trochę dłuższe rozdziały nie zaszkodzą. A no tak kiedy teraz czytałam ten rozdział nie wiem co powiedzieć poprostu zabrakło mi słów. Poprostu świetny rozdział. Życzę bardzo dużo weny do tego opowiadania. ♥♥
OdpowiedzUsuńdziekuje <3 obiecuję że z długością się poprawie ^^
OdpowiedzUsuń